środa, 5 lutego 2014

Rozdział drugi

Jorge

Gdy tak śpiewałem nie mogłem się powstrzymać i na plazmie w pokoju pojawiły się zdjęcia Tini. Myślałem o niej cały czas. Jej oczy, usta i te piękne pachnące malinami włosy.. Ah!
Rozmarzyłem się..

Nagle ktoś zapukał do drzwi. Szybko wszystko wyłączyłem i siadłem jak gdyby nigdy nic się nie stało. Na szczęście był to tylko Xabiani. Zapytałem go o różne takie pierdułki np. jak mu się układa z Mechi itp.
W końcu nie wytrzymałem.
-Xabi, mogę ci zaufać? - zapytałem go zachowując wielką powagę.
-Mów stary!- odparł.
-Zakochałem się, czy ty to rozumiesz?! Wpadłem po uszy!
Nagle wtargnął Rugg.
-WHAT!? ZAKOCHAŁEŚ SIĘ!?-wzrzasnął.
Miałem ochotę go tak trzasnąć, że by się już nigdy nie odezwał.
-Ty debilu są otwarte drzwi!- wydarłem się na niego jeszcze głośniej.
O mało co nie doszło by do bitki, ale Xabiani szybko nas uspokoił.
-Dobra gadaj, w kim ty się zakochałeś?-powiedzieli równocześnie.
-A jak myślicie? W TINI!
-To szczęścia życzymy..
-Chłopaki!
-Nara!

No genialnie poszli sobie. Mam nadzieję, że mogę im zaufać.
Zobaczyłem, że ktoś stoi za drzwiami. Jednak nie zdążyłem zobaczyć kto to.
-Będą kłopoty- powiedziałem sam do siebie.
Popatrzyłem na zegarek. Już 23! Idę już spać, jutro koncert..

Mechi

Jezu, jezu co ja słyszałam?! Chyba pójdę umyć uszy! Nie, nie lecę najpierw do Tini! Muszę jej wszystko opowiedzieć!
-Martina!-wrzasnęłam
-Muszę ci coś powiedzieć! Tini, Tini gdzie ty jesteś dziewczyno! Nie chowaj mi się tutaj.
-Tu jestem!- wyszła z pod łóżka.
- To nie jest śmieszne!
- A właśnie, że jest i to bardzo!
- Słuchaj mnie teraz uważnie. Posłuchałam nie chcący rozmowę Jorge, Ruggera i Xabianiego i..
- No co? Wyduś to wreszcie z siebie!
- Eeee.. On się w tobie kocha! W sensie, że JORGE SIĘ W TOBIE BUJA!
- Ale że co?!
- To co słyszałaś w tym momencie.
- Idę do niego w tej chwili, tu i teraz!

Tini

Ale co ja słyszałam? Dalej nie mogę w to uwierzyć.
Idę!
-Jorge!- zapukałam i weszłam do jego pokoju.
Kurde on śpi! Trudno, przecwiczę ale jutro powiem mu to prosto w twarz czy mu się to podoba czy nie!
Siadłam, przy łóżku i zaczęłam opowiadać.

-Słyszałam o czym mówiłeś dzisiaj chłopakom. Wiem, że nawet puszczałeś slajd z moim zdjęciami. Wiem, że do mnie śpiewałeś. Wiem, że mnie kochasz..Też cię kocham Jorge - szeptałam mu cichutko do ucha. Leżał jak niewinne dziecko.
Nagle poczułam, że się poruszył. Otworzył oczy.

- Czy ty to wszystko słyszałeś?- Zapytałam z przerażeniem.
- Tak, głośno i wyraźnie- powiedział cicho i uśmiechnął się tak jak nidy dotąd.
- Kocham cię - powiedzieliśmy równocześnie.
Nagle poczułam że ktoś chwytam mnie w talii. Zaciągnął mnie do łóżka. Po czym pocałował tak namiętnie, że nie mogłam się powstrzymać ze szczęścia. Był to inny pocałunek niż na en vivo. Nie mogłam się oderwać. W pewnym momencie usłyszałam, że ktoś naciska klamkę..

Jak wam się podoba? Mi tak średnio. Mało akcji xD

//Lara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz